Historia damskiej bielizny 1/2
Ladies-underwear-5

Majtki - chyba trudniej o inną rzecz, która budziłaby takie emocje, jednocześnie będąc codziennością dla niemal wszystkich ludzi. Popularne majtki, majty, gacie, ale i figi, stringi i koronki, czyli cały przestrzał najróżniejszych symboli, od symbolu intymności, przez symbol brudu lub obciachu, aż po znak rozpusty, erotyzmu i wreszcie wyemancypowania się kobiet. Tak, to ostatnie jest chyba najbardziej interesujące w majtkach - sposób, w jaki przez wieki historii towarzyszyły kobiecie i były odbiciem tego, jak w danym okresie widziana była kobieta i jej miejsce w obyczajowości. Nie po raz pierwszy moda i panujące w niej trendy mówi nam coś więcej, niż tylko o panujących w danych czasach gustach. Nie da się bowiem ukryć, że wraz z wyzwalaniem się erotyzmu kobiety moda się zmieniała, a skoro zmieniała się moda, to zmianom ulegały również i proste majtki. Wraz z biegiem czasu stroje obowiązujące kobietę stawały się coraz lepiej dostosowane do aktywnego (nie "wyzwolonego", żeby nie zabrzmieć zbyt pompatycznie ;)) trybu życia, coraz lżejsze i wygodniejsze. Tyczyło to również damskiej bielizny. Nie jest łatwo wyobrazić sobie garderobę dzisiejszej kobiety, w której zabrakłoby tak podstawowego elementu odzieży, jakim są majtki. Tym bardziej szokującą jest informacja, że ten element ubioru zaczął pojawiać się dopiero w czasach Francuskiej Rewolucji, a na dobre zadomowił się dopiero po pierwszej wojnie światowej... Brrr, jeżeli mnie o to zapytacie. Jestem szczęśliwa, że urodziłam się w wyjątkowo majtkowych czasach ;) O mały włos zresztą nie skończyło się tak, że majtek w ogóle by nie było. Ten element damskiej bielizny nie miał lekko w historii - kilka razy był wyklinany przez Kościół, był zawłaszczany przez kobiety lekkich obyczajów, udowadniano mu, że nie jest do niczego potrzebny... Majtki jednak przetrwały i mają się dobrze, chociaż ostatnie trendy bywają trochę niepokojące - majtek jakby ubywa, z każdym rokiem są mniejsze. Czyżby miały kiedyś w ogóle zniknąć?